Łowisko licencyjne "Sazan"

Artykuł

Silesia Carp na Zawodach Karpiowych "SAZAN 2013"

Dnia 06.06.2013 r. drużyna Silesia Carp po raz pierwszy w składzie mieszanym: Karolina Kołodziej i Krzysztof Ramczyk wzięła udział w Cyrpiniadzie Sazan 2013.

To nasz pierwszy rok na tej wodzie i absolutnie pierwsze zawody na tym akwenie. Urok tej wody urzekł nas tak bardzo, że wykupiliśmy na niej licencje całoroczne i od razu uderzyliśmy do Marcina z chęcią wzięcia udziału na „Sazanowych” zawodach.

Rano po przyjeździe na teren rozpoczęcia zawodów i zapoznaniu się ze współzawodnikami oraz komisją sędziowską w niecierpliwością oczekiwaliśmy na jak zawsze stresujące losowanie :) W międzyczasie otrzymaliśmy ciepłą strawę, oraz przepiękne koszulki, nawiasem mówiąc tak ładnie zaprojektowanych koszulek na zawodach wędkarskich jeszcze nie widzieliśmy, tutaj duży ukłon dla pomysłodawców i realizatorów.

Nastała chwila losowania i co się okazuje, najlepsze stanowiska czyli 1, 12, 10 po kolei zostają zabrane przy pierwszych wyciągnięciach… Myślimy sobie – „co teraz?” Karolina podchodzi do losowania i za pierwszym razem wyciąga dwójkę – uffff, z tego, co zostało to było chyba najlepsze stanowisko.

Po dotarciu na stanowisko, obgadałem z Marcinem strategię łowienia, jako, że nigdy nie łowiłem w tym miejscu. Marcin mocno w nas wierzył, co wywierało na nas dodatkową presję:)

Po rozłożeniu się na stanowisku, wysondowaniu i przygotowaniu zanęt przystąpiliśmy do łowienia:

Na efekty nie trzeba było długo czekać, już w nocy zameldował się na macie amur 8,3 kg który grzecznie czekał w worku do porannego ważenia:

Brań mieliśmy mnóstwo, jednak większość ryb to albo leszcze, albo karpie nie wagowe, których mieliśmy do końca chyba z piętnaście. Niektóre z nich nawet ważyliśmy z mglistą nadzieją na wymiar, ale kolejny raz waga pokazywała 2,5; 2,8; 2,2…

W piątek przez dzień zameldowały się na szczęście 2 miarowe karpie o łącznej wadze 7165 gram.

Kolejna noc daje znowu kolejne puste brania małych karpi, które miały zbyt małe pyski by właściwie zassać pokarm. W między czasie, na szczęście, zameldował się karp o wadze 3 220 gram.

Dopisali nam również towarzysze zarówno po prawej jak i po lewej stronie stanowiska, wspaniała integracja z ekipą z jedynki Łukaszem i Zbyszkiem oraz z trójki Grzegorzem i Zbigniewem z teamu Sazan:)

Jedynka, jako bankowa miejscówka dawała coraz większe ryby i niestety odpowiadała nam z nawiązką na każdą naszą rybę, kiedy my złowiliśmy amura 7 820 gram:

Oni odpowiedzieli nam, tyle, że większym:)

Jednak cała rywalizacja przebiegała w zdrowym duchu i wzajemnej pomocy. To jest to, co najbardziej lubię w zawodach, zdrowa zacięta rywalizacja w przyjemnej atmosferze i duchu fair play, w tym miejscu pragnę podziękować ekipom z 1 i 3 za taką właśnie atmosferę zawodów.

Brania po naszej lewej stronie i na stanowisku nr 3 niestety ustały jak ręką odjął, jak się później okazało, przyczyną były jesiotry które wpłynęły w łowisko i zrobiły zamieszanie, przepłaszając karpie, ekipa z trójki nawet dała radę jednemu i wyciągnęła na zakończenie zawodów piękny okaz jesiotra na brzeg.

My doławiamy jeszcze karpia 4 600 gram, ekipa z jedynki doławia jeszcze 2 duże ryby umacniając się na pozycji lidera. Niestety nasza pozycja 2 zostaje rzutem na taśmę zepchnięta przez ekipę ze stanowiska nr 10. Na 9 i 10 w drugiej połowie zawodów zaczęła się pojawiać ryba w płytkiej partii zbiornika przy trzcinach, być może gromadząc się na tarło. Przegraliśmy z nimi o 2 250 grama, dokładnie w sam niedzielny poranek, staraliśmy się szybko dołowić jakąś małą rybkę, jednak kolejny raz waga jak zaklęta nie chciała przekroczyć 3 kg, na macie pojawiły się 4 ryby, jednak żadna nie przekroczyła 3 kg. Serdecznie gratulujemy pierwszemu a szczególnie drugiemu miejscu i dziękujemy za tak zacięty pojedynek do samego końca. Dziękujemy wszystkim sponsorom za ufundowanie upominków, pucharów i posiłków.

Co do uwag odnośnie tych zawodów, które nie są wyłącznie naszym osobistym zdaniem a zasłyszanym od innych startujących, które jednocześnie podzielamy to: waga do ważenia ryb, która na takie, może dla niektórych ważne, dla innych mniej, ale jednak zawody, powinna być bardziej profesjonalna. Waga ryby podlegającej klasyfikacji: no niestety ale zbiornik ma takie a nie inne ryby i wyciągnięcie kolejnej dwójki jest dość nieprzyjemne, karp to karp czy ma 2,5 czy 3,5 kg i trzeba tyle samo pracy i tyle samo zanęty włożyć aby go złowić, a niestety to kosztuje. Ktoś powie, że trzeba łowić selektywnie, ale dobrze wiemy, że dwukilowy karp jest czasami dużo bardziej żarłocznym stworzeniem niż ten większy i pożarcie przez niego dużej kulki nie stanowi żadnego problemu. Kolejną sprawą, którą usłyszeliśmy już na zakończeniu od zawodników jest możliwość wypłynięcia po rybę, która ugrzęzła w zaczepie, niestety cierpi na tym ryba jak i zawodnik. Absolutnie nie było tu mowy o żadnym wywożeniu czy zanęcaniu z pontonu, ale tylko o wyciągnięciu ryby z zaczepu np. po zgłoszeniu tego faktu np. sąsiadowi.

Takie drobne niuanse jednak w żadnym stopniu nie popsuły tej imprezy, którą uważamy za bardzo udaną i z niecierpliwością czekamy na kolejną edycję „Sazanowych” zawodów !

Pozdrawiam,

Krzysztof Ramczyk


Wyniki:

http://www.pzw.org.pl/kolo_odra/cms/14152/wyniki_zawodow_karpiowych_sazan_2013_


karpklub portal karpiowy

forum karpiowe

carp travel team

sklep bażant

carp tv askari