Łowisko licencyjne "Sazan"

Artykuł

Finezyjny feeder

Zastanawiam się często, dlaczego metoda połowu na feeder przypisana jest dla wędkarzy, którzy łowią leszcze i płocie. Powiem więcej niezrozumiałe jest, dlaczego wędki na feeder zostały rzucone w kąt i zapomniane przez karpiarzy?

Rozumiem, że po wejściu na rynek wędek karpiowych teoretycznie łowienie karpi stało się bardziej bezpieczne. Nowi sympatycy łowienia karpi od razu sięgają po kije karpiowe zazwyczaj bardzo mocne, bo jak wiadomo karpiarze łowią same 20 kg karpie:) Faktem jest wędki karpiowe są mocniejsze i pozwalają nam na umieszczenie zestawów hen hen za horyzont. Jest to fajne nie będę tego zaprzeczał. Chciałbym skupić się jednak na finezji łowienia na wędki feederowe. Ówczesne wędki karpiowe nijak mają się do finezji, mocny kij, wielki kołowrotek, żyłka minimum 30 i biedny 5 kg karp, który już po braniu jest na skazanej pozycji. Finezja jest tylko w naszej głowie i wydaje nam się, że kontrolujemy każdy zryw karpia, że nasz kij wszystko amortyzuje, a nasz kołowrotek ma mega ultra delikatny hamulec. Oczywiście, coś w tym prawdy jest, jeżeli odpowiednio dobierzemy parametry kija oraz kołowrotka i wszystkich elementów niezbędnych do łowienia. A naprawdę wygląda to tak, że po braniu wpadamy w stan lękowo-adrenalinowy :) gdyż najpierw wystraszył nas sygnalizator, potem strach czy ryba się zacięła, a na końcu adrenalina, by ryba nie spadła z haka i oczekiwanie czy jest to wielki okaz, czy też nie. Z ciekawości wybrałem się na wielkie łowisko w poszukiwaniu wędkarzy, którzy machają feederami. Przechodząc obok stanowisk wędkarskich widziałem różnego rodzaju stanowiska karpiowe. Mocne wędziska osadzone na wielkich różnego rodzaju stojakach, ogromne kołowrotki z setkami metrów żyłki oraz alarmy, które czekają tylko na drganie żyłki, by zaalarmować, że za chwilę coś się wydarzy. Zwykły przechodzień widząc takie stanowisko pewnie sam nie wie, jak się do takiego widoku ustosunkować. Idąc dalej mijam kolejnych karpiarzy i kolejnych i w końcu natrafiam na wędkarza, który łowi na wędki feederowe. Jego stanowisko było w 70 % odchudzone porównując do stanowiska karpiarza. Jedno, co różniło go od innych to to, że praktycznie miał branie za braniem i faktem jest, że wyciągał małe i średnie ryby. Prawdopodobnie spowodowane to było tym, że jako przynęty używał białych robaków z kukurydzą. Mam świadomość, że białe robaki i kukurydza nijak ma się do peletów i kulek proteinowych. Ale co by było, gdyby przynęty strikto karpiowe połączyć z metodą feeder? Poszperałem troszkę w internecie i postanowiłem sprawdzić czy uda mi się zmontować jakiś fajny zestaw feederowy, złowić karpia  i finezyjnie go poholować :) Znalazłem bardzo mocne, a zarazem lekkie i cienkie wędzisko feederowe.

Ciężar wyrzutu, który mnie zainteresował to 100-120 gr – ciężar przybliżony do wędek karpiowych  2,5 -3 lb. Kołowrotek, który wybrałem miał precyzyjny hamulec i szpulę większą niż w standardowych kołowrotkach feederowych.

I nadszedł czas na przynęty - założyłem sobie, że będę łowił na zestawy włosowe i tylko i wyłącznie na kulki oraz pelety. A że z wyborem przynęt w mojej torbie karpiowej nie ma problemu,  to poszukałem i wybrałem 12 mm kulki. Na pierwszy zestaw założyłem berkley gulp carp sqid liver.

A na drugi zestaw poszedł pelet 10 mm truskawka z połówką pop-up 15 mm śliwki również z gulpa. Jako zanęty do koszyka użyłem pokruszonych kulek w krushy sqida, hot demona oraz truskawki. Dodatkowo dodałem słodkiej kukurydzy i wszystko zalałem bosterem.

Zestawy posłałem na odległość ok 70 m pod lewą i prawą stronę lili. Jako sygnalizację użyłem zwykłych dzwoneczków.

Usiadłem obok wędek i czekałem na branie. No i doczekałem się i może nie były to klocki po 10 kilogramów, ale i tak małe bączki dostarczyły mi wiele emocji, gdyż kilka razy wchodziły mi w lilie i wychodziły, a emocji, jakich mi dostarczyły nie da się opisać.

Jedno tylko wiem, będę częściej sięgał po kije feederowe, w szczególności na zawodach karpiowych, bo można więcej spenetrować wody tą właśnie metodą. Na zawodach liczą się punkty, zazwyczaj punktowana waga karpia zaczyna się od 2 kg. Już dziś myślę, jak dobrze przygotować się do zawodów. O wynikach oczywiście podzielę się z Wami. 

 

Pozdrawiam,

Marcin Herman     

karpklub portal karpiowy

forum karpiowe

carp travel team

sklep bażant

carp tv askari